Przerwany mecz – film!

Odezwał się do mnie przyjaciel z Białegostoku, wskazał siebie na zdjęciu i napisał:

„Piotrek, o co chodzi? Ja sobie tu siedzę, piję kawę, ktoś rzucił jakąś świeczkę, a tu dziady mecz przerywają! O co k…a chodzi? Przecież nic się nie stało! Sam zobacz na filmie! Pozdrawiam! Jarek”

Patrzę i – faktycznie – nie ma ciosów, nie ma wejść, sprowadzeń, chwytów, nie ma nic poza powolnym polonezem, jak na studniówce! Kto przerwał ten mecz i dlaczego? Odpisałem:

„Cześć Jarek! To Ewa Gawor (lat 68) staruszka, która szefuje w Biurze Bezpieczeństwa Warszawy. Z racji wieku niedowidzi, niedosłyszy, ma zwidy i koszmary senne, dlatego wydała „rozkaz” swoim urzędnikom, żeby przerwali mecz. Ona dostaje nagrody od HGW za skuteczność i wszystko wydaje na operacje plastyczne. Przepraszam za władze Warszawy, przyjacielu!”

 

Udostępnij!

Dodaj komentarz